Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Kącik porad logopedycznych

Drodzy Rodzice !

W związku z tym, że w obecnej sytuacji niemożliwa jest terapia logopedyczna prowadzona bezpośrednio z dzieckiem, chciałabym napisać kilka słów o tym, co mogą zrobić rodzice, aby wspomóc wcześniej prowadzone przez logopedę zajęcia. Ponieważ otwarte są już parki, tereny zielone, Wiewiórcza Ścieżka i robi się coraz cieplej oraz dlatego, że główną formą aktywności dzieci w wieku przedszkolnym jest ruch i zabawa, swoje propozycje zacznę od tych na świeżym powietrzu. Mowa jest ruchem drobnych elementów narządu mowy bazującym na rozwoju ruchowym dziecka, dlatego tak ważna jest aktywność fizyczna dzieci także w terapii logopedycznej.

Wybrałam te zabawy, w które dziecko może bawić się samo, ale jeszcze lepiej z rodzicami.

1. Gwizdać. Tu pozostaje ćwiczenie i jeszcze raz ćwiczenie. Być może (zależy od wieku dziecka) na ćwiczeniu się skończy. Zupełnie niepostrzeżenie dziecko też ćwiczy logopedycznie.

2. Pluć na odległość. Można pluć śliną, można też (co wzmacnia pozytywne wrażenia) pluć pestkami z wiśni lub czereśni. Może zorganizujecie zawody? Taka zabawa logopedyczna wcale nie kojarzy się z ćwiczeniem, prawda? A jednak nim jest!

3. Puszczać bańki mydlane. Można przygotować płyn samodzielnie, ale można też korzystać z dostępnych zestawów.

4. Skakać w kałużach i nie myśleć o tym, że się zamoczę. Najmłodsze maluchy raczej się tym nie przejmują, ale już przedszkolaki często tak. Kiedy rodzice proponują taką aktywność, to są najlepsi rodzice na świecie. Skakanie to ruch i ćwiczenie koordynacji.

5. Biegać w deszczu bez parasola. Najlepiej w tym bardzo ciepłym, letnim deszczu. Świetne jest też po prostu uciekanie przed deszczem… w ulewnym deszczu.

6. Puszczać samodzielnie latawiec. Wyszukiwanie odpowiedniego miejsca i obserwacja pogody, to jednocześnie przygoda i doświadczenie przyrodnicze.

7. Iść na spacer po chodniku i „nie nadeptywać” na linie. Dorośli często na nie nadeptują, ale czasem można iść i je omijać. Robić to wspólnie, ćwicząc jednocześnie uważne stąpanie i chodzenie na palcach.

8. Turlać się z górki po trawie. Oczywiście, to musi być bezpieczna górka i bezpieczna trawa (np.bez szkieł czy ostrych kamieni ukrytych w trawie). Taki ruch to zdrowie i wyzwanie w jednym.

9. Zbiec z ogromnej góry. Najpierw po prostu zbiec, a potem zbiec w ramiona taty lub mamy. Zbieganie z górki na pazurki wymaga odwagi. To też doświadczenie, które się pamięta na zawsze.

10. Wejść na drzewo. Z tej perspektywy, rodzice wyglądają czasem zabawnie, czasem normalnie. Ale świat na pewno wygląda inaczej. Słowo klucz – samodzielnie.

11. Puszczać kaczki z płaskich kamyków. Już samo wybranie się nad wodę i szukanie odpowiednich kamieni, to jest przyjemna sprawa. Koordynacja ręki i oka, to zupełnie drugorzędne tematy.

12. Zrobić papierowe samoloty i puszczać przed domem. Tak po prostu, bez żadnego powodu, nie na szybkość, nie na wysokość, nie na czas. Dla frajdy.

13. Wymyślać, co przypominają kształty chmur. To świetne ćwiczenie wyobraźni, ale przede wszystkim sposób na wspólne spędzenie spokojnego czasu i relaks.

Zaproponowane zabawy pozwolą dziecku i rodzicom choć na chwilę oderwać się od komputerów i telewizji, odpocząć, wyciszyć się, nabrać sił i energii. Ruch także poprawia humor, odoprność psychiczną i fizyczną.

Pozdrawiam serdecznie i życzę udanej zabawy.

Wiesława Wróblewska

Fundusze unijne

Fundusze

Zaloguj

Licznik odwiedzin

67467
DzisiajDzisiaj4
WczorajWczoraj24
W tym tygodniuW tym tygodniu61
W tym miesiącuW tym miesiącu96
Całkowitych odwiedzinCałkowitych odwiedzin67467
Twój adres IP: 34.200.218.187

Newsletter